Nie każdy reportaż zaczyna się od wielotygodniowych przygotowań.
O ślubie Magdy i Patryka dowiedziałam się dwa dni wcześniej. Miałam dołączyć do ich dnia jako drugi fotograf i pojechać do Pałacu Tłokinia, nie znając wcześniej całego planu ani przebiegu uroczystości.
Ceremonia odbyła się w kościele, a później goście przenieśli się do pałacu, gdzie czekała dalsza część świętowania. Eleganckie wnętrza i spokojne otoczenie tego miejsca stworzyły piękne tło dla całego dnia.
Bycie drugim fotografem daje mi możliwość zobaczenia ślubu trochę inaczej. Mogłam skupić się na tym, co działo się obok głównych wydarzeń – rozmowach przy stole, reakcjach najbliższych, chwilach oczekiwania i tych krótkich momentach, które pojawiają się tylko raz.
Właśnie takie fragmenty dnia najbardziej lubię zatrzymywać. Nie zawsze są głośne i zauważalne od razu, ale często to one po latach przypominają najwięcej.
Magda i Patryk stworzyli wokół siebie dużo ciepła i spokoju. Cieszę się, że mogłam być częścią tego dnia i spojrzeć na ich ślub z własnej perspektywy.